02 - 05 - 2021

Bielski Klub Bokserski „Beskidy” Bielsko-Biała – rozmowa


Kontynuujemy serię krótkich wywiadów z przedstawicielami krajowych klubów bokserskich. Oprócz naszych standardowych pytań, które stawialiśmy już w poprzednich rozmowach, próbujemy również zrozumieć aktualne położenie sekcji boksu olimpijskiego, dopytując o wpływ na ich funkcjonowanie ograniczeń administracyjnych związanych z pandemią.

Tym razem zajrzymy na Śląsk, a w pierwszej kolejności, która jest oczywiście całkowicie przypadkowa, w region Beskidów, gdzie swoją działalność prowadzi klub o tej samej nazwie, a mianowicie Bielski Klub Bokserski „Beskidy” Bielsko-Biała.

Nawet osoby niemające doświadczenia albo chociażby styczności z pięściarstwem na pewno dostrzegą, że na jak tak krótki okres działalności klubu, praca osób odpowiedzialnych za „Beskidy” przynosi naprawdę niezłe wyniki. Co jednak na mnie zrobiło jeszcze większe wrażenie, co na pewno koreluje z osiągnięciami sportowymi klubu, to bijące z poniższych odpowiedzi zaangażowanie, przejawiające się w odpowiedzialności trenerów za swoich zawodników.

Wierzę oczywiście, że w innych klubach jest podobnie, i że trenerzy, oprócz rozwijania u swoich podopiecznych umiejętności sportowych, nie zapominają również o ich kondycji mentalnej. Dlatego za każdym razem – nie zdradzając odpowiedzi na poniższe pytania – kiedy słyszę o wspieraniu przez kadrę trenerską (lub po prostu ludzi odpowiedzialnych za dany klub) swoich zawodników nie tylko na gruncie czysto sportowym, jestem pod ogromnym wrażeniem jej pracy.

Ludzie niemający styczności ze sportem chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że sport, a boks chyba szczególnie, to nie tylko sprawność fizyczna, ale również rozwój mentalny i kondycja psychiczna. Słowa uznania dla trenerów, którzy przy pracy ze swoimi podopiecznymi, nie zapominają o rozwoju każdego z tych elementów.     

1. Jaka jest obecnie kondycja bielskiego pięściarstwa na tle polskiego boksu amatorskiego? Na jakim poziomie organizacyjnym i sportowym jest Wasz klub? Czy klub się rozwija i przyciąga nowych adeptów tego sportu?

Jesteśmy klubem od 10 lat, zarejestrowanym jako stowarzyszenie UM Bielsko-Biała. Zaczynaliśmy boks po 30-letniej przerwie boksu w mieście, pomimo wielkich tradycji. Pierwszy turniej zorganizowaliśmy w 2012 roku – Memoriał im. Mariana Kasprzyka, naszego honorowego Prezesa, i tak na super odpaliło, że co roku mamy dwie edycje bokserskie, włącznie z organizacją dwukrotnie Mistrzostw Śląska, co przełożyło się na świetne wyniki sportowe. Nasi zawodnicy od tamtej pory zdobywali Mistrzostwo Polski, Mistrzostwo Śląska i tak do dnia dzisiejszego. Mamy utytułowanych zawodników i wiele młodych talentów. Łukasz Nazaruk, Damian Łaniecki, Kacper Pieczyrak, Mateusz Mędrek, Tomasz Pasierbek, Patryk Pasierbek, Jakub Hałas, Oliwer Gryman, Maksym Hrabovenko, Wojciech Adamus, Radosław Kliś, Karol Hofman, Igor Blacha (młodzik), aktualnie w kadrze Polski. To nasi medaliści MP, MŚ, turniejów krajowych i zagranicznych. Myślimy, że klub dobrze sobie radzi, jak na krótki staż w boksie olimpijskim, porównując kluby np. śląskie z 50-letnią tradycją i wielopokoleniową kadrą trenerską.

2. Czy warunki treningowe, jakie posiadacie, są według Was wystarczające do tego, żeby uprawiać tę dyscyplinę sportu z nadzieją na wychowanie i wyszkolenie dobrych zawodników?

Posiadamy na stanie klubu dwa ringi – turniejowy i podłogowy, dwie sale treningowe, profesjonalne zaplecze sprzętowe. Środki pozyskane ze składek i wsparcia miasta cały czas inwestujemy w klub i naszych zawodników, aby mieli jak najlepsze warunki do treningu.

3. Dla ilu osób prowadzicie obecnie treningi? Jak często trenujecie w tygodniu i czy szkolicie w grupach mieszanych wiekowo, czy z podziałem na konkretne roczniki?

Trenujemy 4 razy w tygodniu, z podziałem na grupy wiekowe: młodzicy-kadeci, juniorzy-seniorzy, grupy rekreacyjne. Przed pandemią w Beficie Gemini Park mieliśmy około 200 osób. Od kiedy obiekt jest zamknięty przez lockdown, jesteśmy na mniejszej sali – z ograniczeniem na zawodników licencjonowanych i adeptów ćwiczy około 60 osób.

4. Czy Wasza sekcja pięściarska może liczyć na wsparcie finansowe z zewnątrz, czy utrzymuje się tylko z własnych środków, w oparciu o pracę pasjonatów pięściarstwa?

Wspiera nas miasto z konkursów, pozyskujemy środki od sponsorów, co w pandemii ustało. Liczymy, że sytuacja niedługo wróci do normy.

5. Czy występy Waszych zawodników w zawodach to główny cel Waszej działalności, czy skupiacie się raczej na treningach i rozwoju własnych umiejętności? Może angażujecie się też w inne poza zawodami wydarzenia?

Naszym założeniem jest sport i dobra atmosfera w pierwszej kolejności, potem się wyłaniają talenty i rodzynki. Wiadomo, wynik jest potrzebny do motywacji zawodników i rywalizacja, bo głównie w boksie o to chodzi. Udzielamy się na pokazach oraz propagujemy sportowy i zdrowy styl życia nie za wszelką cenę.

6. W jak wielkim stopniu ograniczenia administracyjne, związane z sytuacją pandemiczną, odbiły się na funkcjonowaniu Waszego klubu?

Obostrzenia mają ogromne skutki na sport. W początkowej fazie myśleliśmy, że nasza praca runie w gruzach. Zaczęliśmy treningi online, żeby ludzie nie zaprzestali i nie zasiedli na kanapach. Po pierwszych poluzowaniach ruszyliśmy do pracy i byliśmy rozczarowani ilością ćwiczących – grupy kilkuosobowe z negatywnym nastawieniem, wręcz z depresją i strachem, że to koniec ich kariery sportowej itp. Uruchomiliśmy rozmowy z psychologiem sportowym oraz z kadrą trenerską, co świetnie poskutkowało i pomału odbudowujemy walory sportowe w młodzieży.

Na pytania odpowiadał Pan Sławomir Dubiel, prezes Bielskiego Klubu Bokserskiego „Beskidy” Bielsko-Biała.

Zobacz również:

BKB Beskidy

Czytaj również:

Uniq Fight Club Warszawa – rozmowa

Klub Sportowy „X Fight” Piaseczno – rozmowa

Akademia Bokserska Libiąż — rozmowa

Stal Stalowa Wola Boxing Team — rozmowa



kategorie: Region, Rozmowa, Sport,
Czerwiec 2021
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych